Wtorek, 27 października
Imieniny: Iwony, Sabiny
Czytających: 562
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

ŚKPR zwycięża w Kaliszu

Wiadomości: I-liga szczypiornistów
Niedziela, 23 marca 2014, 19:12
Aktualizacja: 19:15
Autor: red.
Fot. ŚKPR
Piłkarze ręczni ŚKPR–u Świdnica odnieśli siódme zwycięstwo w tym sezonie pokonując na wyjeździe MKS Kalisz 26:23.

Ojcem zwycięstwa był bramkarz Szarych Wilków, Błażej Potocki, który wcześniej przez wiele lat strzegł kaliskiej bramki. Wyszło na to, że wyciągnął lepsze wnioski z dziesiątek wspólnych treningów z kolegami z MKS-u. Odnotujmy zresztą, że był to kolejny bardzo dobry występ Potockiego, który trafił do Świdnicy w przerwie zimowej.

Oba zespoły wystąpiły osłabione. U gospodarzy brakowało aż dwóch kluczowych graczy – Łukasza Kobusińskiego i Macieja Nowakowskiego, z kolei w ŚKPR-ze nie mógł zagrać Władysław Makowiejew. Mniejsze pole manewru w drugiej linii stworzyło szansę dla Patryka Dębowczyka. Sprowadzony z drugoligowego Samboru Tczewa rozgrywający wreszcie miał trochę czasu i wykorzystał okazję na pokazanie swoich umiejętności.

Całe spotkanie było bardzo wyrównane, a najlepsi na parkiecie okazali się bramkarze – vis a vis Potockiego Tymon Trojański również mógł być zadowolony ze swojej postawy. Pierwsza bramka w meczu padła dopiero w szóstej minucie. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, do przerwy był remis 11:11. W drugiej części zaczęła się zarysowywać przewaga ŚKPR-u. W 45. minucie Szare Wilki odskoczyły na 20:16, ale gospodarze nie odpuszczali i szybko zniwelowali straty. W końcówce świdniczanie często musieli grać w osłabieniu, ale nie przeszkodziło im to w marszu po wygraną. Na finiszu okazali się o trzy bramki lepsi. Tym samym wzięli udany rewanż za porażkę 23:30 w Świdnicy w pierwszej rundzie.

POWIEDZIELI PO MECZU

Błażej Potocki (zawodnik ŚKPR-u): Fakt, że grałem przeciwko swojemu byłemu klubowi nie miał dla mnie jakiegoś większego znaczenia. Po prostu tam, gdzie jestem staram się grac najlepiej jak potrafię. Teraz gram w Świdnicy i staram się najlepiej jak potrafię pomóc swojej drużynie. Dzisiaj zagrałem na luzie i dobrze, bo jak mam „spinkę”, to nie nie wychodzi mi to na dobre. Jestem zadowolony ze swojego występu, ale oklaski należą się całemu zespołowi. Piłka ręczna to przecież gra zespołowa, a chłopaki bardzo pracowali i pomagali mi w obronie.

Patryk Dębowczyk (zawodnik ŚKPR-u): Cieszę się, że zagrałem trochę minut. Myślę, że doszło u mnie do wewnętrznego przełamania i w kolejnych meczach będzie równie dobrze. Dzisiaj było dużo walki, dużo nerwowości. Błażej zamurował bramkę. Z czasem w ataku zaczęliśmy grać długo i cierpliwie do pewnych pozycji. Oczywiście błędy były, ale myślę nie było ich tak dużo.

Andrzej Brygier (zawodnik ŚKPR-u): Jechaliśmy tutaj po zwycięstwo. Kalisz nam „leży”, potrafimy z nimi grać, zwłaszcza na wyjeździe. Myślę też, że przeciwnicy troszkę nas zlekceważyli. Błażej był dzisiaj niesamowity. Dwoił się i troił, bronił w nieprawdopodobnych sytuacjach. Myślę, że to zwycięstwo to w 80 procentach jego zasługa.

MKS Kalisz – ŚKPR Świdnica 23:26 (11:11)

MKS:Trojański, Krekora - Kuśmierczyk 6, Adamski 4, Krzywda 4, Bożek 3, Tomczak 2, Sieg 2, Klara 1, Salamon 1, Celek, Fugiel, Gomółka, Krupa.

ŚKPR: Potocki, Bajkiewicz – K. Rogaczewski (10), Misiejuk (4), Dębowczyk (3), Piędziak (2), Motylewski (2), S. Makowiejew (2), Pułka (2), Brygier (1), P. Rogaczewski

(ŚKPR Świdnica)

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group