Wtorek, 24 listopada
Imieniny: Flory, Jana, Emmy
Czytających: 576
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Wpadka w Oleśnicy

Wiadomości: Świdnica
Środa, 11 marca 2020, 12:05
Aktualizacja: Czwartek, 12 marca 2020, 12:07
Autor: red
Fot. red
Można było spodziewać się, że w Oleśnicy o wygraną z zamykającym tabelę i zaciekle walczącym o utrzymanie SPR–em wcale nie będzie łatwo, ale przegrana w tak wysokich rozmiarach (24:32) jest olbrzymim zaskoczeniem. Miejscowi wygrali jednak w pełni zasłużenie w pełni wykorzystując fatalny dzień Szarych Wilków, dla których był to najsłabszy mecz w tym sezonie...

SPR Oleśnica w ostatnich tygodniach spisuje się naprawdę dobrze. Zwycięstwa z Trójką Nowa Sól i po rzutach karnych z Orlikiem Brzeg (pierwotnie konkurs siódemek wygrał Orlik, ale DZPR zweryfikował wynik na korzyść oleśniczan) tchnęły w SPR nowe siły. Gospodarze zdawali sobie sprawę, że ewentualna wygrana z ŚKPR-em da im awans na jedenastą pozycję w tabeli. I tak też się, niestety, stało.

Świdniczanie od pierwszych minut źle weszli w zawody. Nieskuteczna gra pod bramką rywali, mnóstwo własnych błędów i słabsza niż zwykle postawa bramkarzy sprawiła, że przeciwnicy szybko zwietrzyli swoją szansę. Mimo wszystko do przerwy ŚKPR remisował 16:16 i wydawało się, że w drugiej części przejmie inicjatywę. Tymczasem po zmianie stron było jeszcze gorzej. Rozgrzał się golkiper rywali Jan Braciszewicz. Jak w transie bronił kolejne rzuty świdniczan albo w sukurs przychodziło mu obramowanie bramki. Bardzo szybko, bo już w 40 minucie SPR odskoczył na dystans sześciu bramek. Szare Wilki próbowały odrabiać straty. Niestety, pośpiech w połączeniu z coraz większą nerwowością nie dały nadziei na skuteczną pogoń.

Ostatecznie miejscowi zwyciężyli 32:24 i zrewanżowali się za przegraną w podobnych rozmiarach (26:34) w Świdnicy. – Od kilku tygodni gramy słabiej. Zespół musi zrozumieć, że mecze same się nie wygrają. Po meczu w Oleśnicy padło w szatni kilka mocnych słów, mamy nadzieję, że szybko przezwyciężymy ten trudny okres i wrócimy do swojej gry – mówi Arkadij Makowiejew, wiceprezes ŚKPR-u.

Dla podopiecznych Krzysztofa Terebuna i Patryka Dębowczyka była to już trzecia przegrana z rzędu. Kibice z pewnością jednak szybko o nich zapomną, jeśli za tydzień (14 marca, godz. 18.00, hala sportowo-widowiskowa im. Haliny Aszkiełowicz-Wojno) w prestiżowych derbach z Żagwią Dzierżoniów świdniczanie wrócą na zwycięską ścieżkę.

SPR Oleśnica – ŚKPR Świdnica 32:24 (16:16)

ŚKPR: Olichwer, Jabłoński, Wiszniowski – Chmiel 7. Pęczar 5, Redko 3, Starosta 2, Borowski 2, Jankowski 1, Dębowczyk 1, Wołodkiewicz 1, Etel 1, K. Stadnik 1, Pierzak, Bal, Jaroszewicz.

Źródło: ŚKPR Świdnica

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group