• Piątek, 18 października 2019
  • Godz. 21:42
  • Imieniny: Juliana, Łukasza
  • Czytających: 810
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Wreszcie wygrali z tym rywalem

Wiadomości: Świdnica
Niedziela, 18 lutego 2018, 11:42
Aktualizacja: 11:44
Autor: red
Fot. red
Przełamali własne słabości i fatalną statystykę. Za dziesiątym podejściem ŚKPR Świdnica wreszcie znalazł patent na silny i niewygodny KSSPR Końskie. Po tradycyjnie już szalonym meczu Szare Wilki ograły Konie i wskoczyły na piątą lokatę w tabeli I ligi!

Zespół z województwa świętokrzyskiego nigdy nie leżał świdniczanom i nigdy też ŚKPR nie mógł go pokonać. Z dziewięciu dotychczasowych meczów „Konie” wygrały aż osiem, a raz był remis. Dzień na „nowe otwarcie” nadszedł w sobotę, 17 lutego. Podopieczni Grzegorza Garbacza wygrali po twardym boju 32:28 i udowodnili, że w swojej hali są w stanie pokonać każdego.

To był zacięty mecz, w którym oba zespoły lepsze momenty przeplatały gorszymi. ŚKPR rozpoczął od prowadzenia 3:1, ale dość szybko na tablicy wyników pojawił się remis. Następnie to goście wyszli na czterobramkowe prowadzenie 11:7. Na przerwę w nieco lepszych nastrojach schodzili jednak świdniczanie, bo po trafieniu najskuteczniejszego w tym dniu Konrada Cegłowskiego wygrywali 15:14...

Na początku drugiej połowy ŚKPR na dobre zaciął się w ofensywie i przez dziesięć minut rzucił tylko jedną bramkę. Goście odpowiedzieli sześcioma i w 41. minucie zrobiło się 20:16 dla rywali. ŚKPR znalazł się w poważnych tarapatach, ale kolejny już raz w tym sezonie w niewiarygodny sposób odwrócił losy spotkania. Kluczem okazała się zmiana systemu gry w obronie na 5-1. Na jedynce mocno napracował się Patryk Rogaczewski. Reszta zacieśniła szyki, a „Konie” zupełnie się pogubiły. ŚKPR rzucił osiem bramek z rzędu i w 51. minucie wyprowadził wynik na 26:21! Rywali próbował podrywać do walki bardzo dobrze dysponowany tego wieczora Patryk Mastalerz, ale nawet jego jedenaście bramek nie mogło zmienić ostatecznego rozstrzygnięcia.

POWIEDZIELI PO MECZU

Konrad Cegłowski (obrotowy ŚKPR-u): Za nami bardzo trudny mecz. Do 45 minuty mieliśmy duże kłopoty, ale poprawa gry w obronie zadecydowała o naszym zwycięstwie. Były okazje do kontr, zdobyliśmy kilka bramek z rzędu i wywalczonej przewagi już nie oddaliśmy. Cieszymy się ze zwycięstwa i dziękujemy za wsparcie naszym kibicom.

Grzegorz Garbacz (trener ŚKPR-u): Kluczowy moment nastąpił w drugiej połowie, gdy wygraliśmy fragment gry w osłabieniu i poprawiliśmy grę w obronie. Wcześniej nasza gra falowała, przydarzało nam się sporo błędów. Jeśli nauczymy się eliminować te słabsze momenty będziemy wygrywać jeszcze wyraźniej.

ŚKPR Świdnica – KSSPR Końskie 32:28 (15:14)

ŚKPR: Prus, Wasilewicz, Bajkiewicz – Cegłowski 8, P. Rogaczewski 5, Makowiejew 4, Piędziak 3, Brygier 3, P. Kijek 3, D. Kijek 2, K. Rogaczewski 2, Borszowski 2, Lasak, Dębowczyk.

Źródło: ŚKPR Świdnica

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group