• Niedziela, 18 sierpnia 2019
  • Godz. 21:20
  • Imieniny: Bronisławy, Heleny, Ilony, Karoliny
  • Czytających: 808
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Długopisem walka o wolność

Wiadomości: Świdnica
Sobota, 11 grudnia 2010, 16:19
Aktualizacja: 19:44
Autor: KO
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Na maraton pisania listów Natalia Wrzesińska przyszła o godz. 10. Pisała i pisała. Po czterech godzinach wszystkie listy były napisane. Natalia wierzy, że dzięki nim uda się pomóc więźniom z różnych stron świata. Też chcesz pomóc? Maraton trwa do godz. 20.00. – Nawet jeśli ktoś przyjdzie minutę przed dwudziestą, to ja zaczekam, aż napisze tyle listów, ile uzna za stosowne – zapewnia Piotr Parobiec, organizator akcji Amnesty International w Świdnicy.

W Polsce listy w obronie praw człowieka są pisane po raz jedenasty (więcej o samej akcji: tutaj), w Świdnicy – po raz pierwszy. Wszystko zorganizował dziewiętnastoletni uczeń III Liceum Ogólnokształcącego.

- Interesuję się stowarzyszeniami, fundacjami i jeśli uważam, że jakaś akcja jest skuteczna i potrzebna, to staram się ją zorganizować – mówi Piotr Parobiec. – Też próbuję się wcielić w rolę tych osób, które cierpią. Jakbym sam był uwięziony, to chciałbym, żeby ktoś dodał mi otuchy.

Listy można pisać do szefów rządów, departamentów sprawiedliwości i innych instytucji w krajach, gdzie łamane są prawa człowieka. Ale też można wysłać kartki samym pokrzywdzonym. I tak np. w sprawie Mao Hengfeng, która zabiega o respektowanie praw kobiet do rodzenia dzieci i demonstrowała w obronie laureata pokojowej nagrody Nobla Liu Xiaobo, za co teraz cierpi represje, można zwrócić się do samego premiera Chin. A do pani Mao można wysłać kartkę na święta, ponieważ jest ona chrześcijanką.

Czy takie pisanie listów może pomóc? – No jasne, mam taką nadzieję wielką – mówi Daria Meljon z I LO. – Wierzę, że władze wezmą pod uwagę, że ludzie się tym interesują. Są tutaj ludzie skazani na dożywocie przez błahe sprawy, albo przez pomyłkę. Wielu nie ma dostępu do leków. Jedna osoba, Su Su Nway-Myanmar z Birmy, jest zamknięta w więzieniu tysiąc sześćset kilometrów od domu i potrzebuje leków, a tylko rodzina może jej te leki dostarczyć. I nie dostarcza, bo to za daleko.

Jak wygląda pisanie takiego listu? – Proszę o bezwarunkowe uwolnienie, o zaprzestanie represji i przestrzeganie praw człowieka – wylicza Katarzyna Urbaniak z I LO.

- Wiem, że ta akcja jest skuteczna - mówi Piotr Parobiec.

Akcja Maraton Pisania Listów Świdnica 2010 – Amnesty International trwa w budynku przy ul. Franciszkańskiej 7, jeszcze do godz. 20.00.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (8) Dodaj komentarz

Świdniczanka 11-12-2010 17:03
Byłam na takiej akcji swego czasu we Wrocławiu. Jak dobrze, że do nas też ona dotarła wreszcie!!
~ 11-12-2010 18:23
a co w tym takiego dobrego ze do nas ta akcja dotarla? to bzdura i tyle
~ 12-12-2010 11:09
sam jestes bzdura! to świetna inicjatywa ogólnoświatowa :)
~ 12-12-2010 11:11
uważam, że jest to strata czasu, żadnego wpływu na rządy które przetrzymują wiezniów listy ze Świdnicy wpływu mieć niebędą
~ 12-12-2010 14:26
A ja myślę, że pan Piotr P powinien postarać się aby być lepszym człowiekiem dla swoich bliskich w pierwszej kolejnośći a dopiero w drugiej powinien brać się za szczęście innych
~ 12-12-2010 19:09
- Wiem, że ta akcja jest skuteczna - mówi Piotr Parobiec. - tak jak o Irenie Sendlerowej ?
~ 12-12-2010 19:48
Widzę, że ludzie tylko potrafią narzekać na innych, a nie wezmą się za prace społeczną sami. Zamiast marudzić, to organizujcie. Ja pochwalam wszystkie inicjatywy. Nie istotne jest to, czy udział ludzi będzie duży, czy nie. Ważna jest inicjatywa i chęć pomagania... Gratuluję, być może uda się kogoś uratować.
~ 12-12-2010 19:54
albo przemawia przez was zazdrość.... A Pan Piotr młody i ambitny....

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group