- Jak go u was zobaczyłam na Facebooku to aż mnie ruszyło. To Daniel Grześków, którego szukamy od kilku lat. Ciężko go namierzyć i zatrzymać bo wędruje po Dolnym Śląsku i śpi w namiocie - mówi mł. asp. Żaneta Kumoś, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żarach.
Okazało się, że przypadkowo natrafiony na ścieżce rowerowej nad Balaton grzybiarz to mężczyzna poszukiwany listem gończym.
- W czasie nagrywania wywiadu z nim oczywiście ani słowem nie napomknął o jakichkolwiek kłopotach z prawem. Swierdził, że przemieszczanie się po Dolnym Śląsku i spanie w namocie to jego sposób na życie - mówi reporter Jelonki. Cały tekst o poszukiwanym grzybiarzu można przeczytać TUTAJ.
- Czy podczas rozmowy wydawał się jakimkolwiek przestępcą? Ani przez chwilę - ocenia reporter.
W czasie naszego spotkania pokazał także... wiersz, który napisał. Okazuje się, że w czasie tułaczki ma dużo czasu i... pisze wiersze.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.