Około południa starosta Worsa jechał z członkinią zarządu powiatu Sabiną Cebulą trasą Sady-Tąpadła. Na drodze już w powiecie wrocławskim auto wpadło w poślizg. Kierujący powiatową skodą tak manewrował, że samochód ostatecznie stanął pomiędzy drzewami. Z jednej strony maskę od pnia dzieliło kilkanaście centymetrów.
- Cudem się udało - powiedzieli nam szefowie powiatu zaraz po wyjściu z izby przyjęć świdnickiego Latawca. Członkini zarządu ma lekki uraz kręgów szyjnych, założono jej kołnierz ortopedyczny. Starosta Zygmunt Worsa ma lekkie obrażenia twarzy po tym, jak został uderzony poduszką powietrzną.
Policja wyjaśnia przyczyny zdarzenia, świdnicka drogówka zajęła się uczestnikami zdarzenia drogowego, gdy tylko opuścili oni szpital.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.