Środa, 25 listopada
Imieniny: Katarzyny, Erazma
Czytających: 659
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

TwinsShaker, czyli bliźniacy tworzą muzę

Wiadomości: Świdnica
Wtorek, 18 maja 2010, 21:45
Aktualizacja: 22:04
Autor: Karolina Osińska
Damian i Mateusz czy Mateusz i Damian?
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Tym razem w Dialogach Świdniczki konwersacja z dj–ami Damianem i Mateuszem Dąbrowskimi, a więc z formacją TwinsShaker. Dialog to rozmowa dwóch osób, więc teoretycznie poza osobą przeprowadzającą wywiad powinien być jeden rozmówca. Ale dla bliźniaków zrobimy wyjątek…

…zresztą momentami podczas naszej rozmowy dochodziło do sytuacji, kiedy bracia sami zadawali pytania i na nie odpowiadali. Daleko więc od konwencji dialogu nie odchodzimy.

* Świdniczka: Czym się zajmujecie?

Damian:: Staramy się przenieść ludzi w stan muzycznej ekstazy. Tworzymy formację TwinsShaker i gramy. Wiadomo jak jest w klubie: ludzie przychodzą, żeby się dobrze bawić. Musi być muzyka odpowiednia dla nich, czyli muzyka komercyjna w klubowych remiksach, bo przy tym gatunku najwięcej ludzi się bawi.

* Puszczacie tylko muzykę, czy sami ją tworzycie?

Mateusz: - Też tworzymy.

* Jak to robicie?

Damian:: Mamy swoje domowe studio. Robimy muzykę na komputerze z klawiaturami sterującymi.

Mateusz: - Z keyboardami.

* Ile ich macie?

Damian:: - Mamy jedną dużą, jedną małą.

Mateusz: - Czyli dwie.

Damian:: - I jak to wygląda? Zaczynamy budować piosenkę od początku, piosenka składa się z fraz.

Mateusz: - Nieraz układam piosenki pod instrumenty, albo mam gotowy wokal i staram się coś pod niego podłożyć.

Damian:: - Zależy jaki dzień.

* Jakie wokale wykorzystujecie?

Mateusz: - Na przykład wokal z piosenek z lat siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych.

Damian:: - Na przykład Prince’a.

Mateusz: - Teraz planujemy zrobić wakacyjny hit z „Passion”.

* Śpiewał będzie Prince, a co jeszcze w tym kawałku usłyszymy?

Mateusz: - Na pewno dużo organów, dużo świeżości wakacyjnej. I tylko tyle na razie zdradzimy.

Damian:: - Może zaczniemy od tego, jak to się zaczęło.. Zawód dj-a jest ciężki, trzeba zaczynać już w wieku piętnastu, szesnastu lat. Bo to jest zawód, w którym jak nie ma się znajomości, to można pograć w radiu internetowym i to jeszcze jak się je samemu założy.

Mateusz: - Racja.

Damian:: - Nie ujmując prezenterom radia internetowego. Tak najlepiej zaczynać karierę.

Mateusz: - Ale trzeba się rozwijać.

Damian:: - Trzeba rozwijać kontakty z menadżerami klubów, bo jest tyle osób, które grają.

Mateusz: - I to dobrze grają.

Damian:: - Przy występach dochodzi trema, drżenie rąk. Wiadomo, luz musi być pełny. Nie może być tak, że stajemy w klubie, a zaczynają się trząść ręce…

Mateusz: - …bo ludzie to wyczują.

Damian:: - Trzeba się tym bawić.

Mateusz: - Ale nie lepiej od ludzi.

* Dlaczego?

Mateusz: - To my jesteśmy dla ludzi, a nie oni dla nas.

Damian:: - Nie jesteśmy jak David Guetta… Tacy dj-e mogą sobie pozwolić na to, że ludzie przychodzą do nich i jak tylko oni podniosą rękę, to jest pisk. Generalnie trzeba grać pod ludzi. Nawet w Świdnicy możemy to odczuć: są takie dni, że gramy, a jest pusty parkiet. Wtedy musimy wyczuć i zmienić muzykę. Jeżeli nie zwracamy uwagi na reakcje ludzi, to może być ostatni raz, kiedy tam zagramy.

* Gdzie już graliście?

Damian:: - Ostatnio w K10 w Wałbrzychu, Secret w Żarowie, HiLife w Dzierżoniowie.

* A gdzieś dalej?

Damian:: - Najdalej Berlin.

* Jak było?

Damian:: - Tam jest inny styl.

Mateusz: - Zupełnie inaczej. Zachód jest inny, kawałki, które my gramy, tam są znane już dwa, trzy miesiące.

* Ale przecież wszyscy mamy dostęp do tych samych stacji muzycznych, jest telewizja, Internet… Więc skąd tam mają te kawałki wcześniej?

Damian:: - To jest tajemnica każdego dj-a, nikt nie chce podać źródła, z którego pobiera. Każdy gra…

Mateusz: - …to co ma.

Damian:: - Jest taka zasada, że grzechem jest zaglądanie drugiemu dj-owi do kejsa, czyli do tej paczki z płytami.

* Dlaczego?

Damian:: - Jest taka zasada, każdy sobie zdobywa numery pod siebie.

* A jeżeli ci się jakiś numer spodoba?

Damian:: - Można ładnie podejść i poprosić, ale tamten dj wcale nie musi powiedzieć, co to.

Mateusz: - Bo często jest tak, że ktoś szuka jakiegoś kawałka przez rok, albo komuś za niego zapłacił.

* Gracie czasem osobno?

Damian:: - Nie zdarzyło się jeszcze.

Mateusz: - Ani razu.

Damian:: - Mamy formację TwinsShaker i tak już jest.

* Nie kłócicie się?

Mateusz: - Często.

Damian:: - Coraz częściej.

Mateusz: - Nawet w kwestii muzycznej.

Damian:: - Ale dochodzimy do konsensusu.

Mateusz: - Na początku bardzo się różniliśmy muzycznie, teraz jest lepiej. Na początku Damian coś grał na organkach, a ja mówiłem…

Damian:: - …„to brzmi jak disco polo”. Trzy pary słuchawek rozbiliśmy przy kłótniach.

* Jakie macie plany?

Mateusz: - Na pewno na wakacje zagrać w klubie nad Bałtykiem.

* Nagraliście płytę w zeszłym roku...

Damian:: - To był set, czyli kompilacja utworów. Płyta nosi tytuł „Inspire your desire”.

Mateusz: - Od tamtego czasu styl grania się zmienił.

Damian:: - Tamten set był bardzo komercyjny.

* Teraz nie gracie już komercji?

Damian:: - Komercję gramy. Tego chce publiczność, tym bardziej w naszym mieście.

* Wydacie nową płytę?

Damian:: - Singiel wyjdzie na wakacje.

Mateusz: - Na wakacje.

* Waszą płytę można gdzieś kupić?

Damian:: - Płyty były dostępne w sieci, ale też zawsze mamy je ze sobą na występach.

* Dziękuję za rozmowę.

Damian:: - A moglibyśmy jeszcze złożyć podziękowania?

Mateusz: - Za pomoc w realizacji…

Damian:: - I za pomoc w dojściu do tego punktu, w którym jesteśmy teraz…

* Komu dziękujecie?

Damian i Mateusz:: - Didżejom: Pontonowi, Sheevia, Grooby, Pivo. I jeszcze podziękowania dla Łukasza Chrobota.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (13) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group