Sobota, 27 czerwca

W razie powodzi zgłaszają pełną gotowość

Audio

Czytaj na głos

Autor: red. 2 min czytania

Każdego roku w okresie letnim służby odpowiedzialne za zarządzanie kryzysowe ze zwiększoną uwagą przyglądają się prognozom pogody. Kolejne lata 2006, 2007 i 2009 pokazują bowiem, jak niebezpieczne mogą być nagłe nawałnice, obfite opady deszczu i burze, które tak często występują w czerwcu czy lipcu. Stan gotowości wszy

Na tą chwilę w naszym powiecie zagrożenia powodziowego nie ma. Mimo to stale monitorowana jest sytuacja na zbiornikach i rzekach przepływających przez nasz powiat. Zbierane są także informacje o wysokości utrzymywanego stanu wypełnienia zbiorników na tamach w Lubachowie i Dobromierzu.

- Musimy być przygotowani na każdą ewentualność. Stale docierają do nas ostrzeżenia meteorologiczne i hydrologiczne, my je filtrujemy pod kątem ważności, rozsyłamy do gmin i mieszkańców naszego powiatu. – wyjaśnia Kazimierz Siemieniecki, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego świdnickiego starostwa. – Cały system zarządzania kryzysowego to nie tylko sprzęt, straż czy policja. To także wiele osób działających w terenie w każdej gminie powiatu. – dodaje. Sytuacja kryzysowa to np. duży wypadek, powódź czy silne wiatry z opadami, które przychodzą nagle i z dużą siłą. Wtedy nie ma już czasu na planowanie. Dlatego cykliczne spotkania wszystkich służb odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo są tak ważne. Na każdym z nich sprawdza się wyposażenie w sprzęt, który nie może być uszkodzony oraz omawia bardzo ważny w kryzysie system łączności.

- Sytuacja kryzysowa często powoduje ogromne problemy z łącznością. Zdarzało nam się wiele razy podczas powodzi, że telefony stacjonarne i komórkowe nie działały i wtedy z pomocą przychodził działający u nas niezależny system radiowy. Łączność jest w takich sytuacjach niezbędna, żeby prowadzić akcję ratunkową. – wyjaśniał Kazimierz Siemieniecki.

Z nowości, jakie pojawiły się od tego roku, to zamontowany dodatkowy posterunek na rzece Bystrzyca w miejscowości Burkatów. Miernik ma za zadanie sprawdzać stan czystości rzeki.

- Jesteśmy jedynym powiatem, który bada wodę pod kątem ochrony środowiska.- mówi Janusz Marlinga, dyrektor Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska świdnickiego starostwa. – W tym roku po raz pierwszy udało na się uniknąć kradzieży na posterunkach przeciwpowodziowych na rzekach. – cieszy się dyrektor. Jak zapewniają komendanci: Tomasz Szuszwalak ze straży pożarnej i Krzysztof Niziołek z policji, na podjęcie natychmiastowych działań podczas ewentualnej powodzi przygotowane są także kierowane przez nich służby. Odpowiedni poziom wypełnienia utrzymywany jest w zbiornikach na tamie w Lubachowie i Dobromierzu. Uzupełniono trzymane w magazynie przeciwpowodziowym worki i piasek oraz włókninę niezbędną do zabezpieczania wałów.

- W przypadku sytuacji kryzysowej mamy ludzi i sprzęt w najwyższej gotowości. Mamy także przygotowane i przećwiczone specjalne procedury działania. – zapewnia Tomasz Szuszwalak, komendant powiatowy PSP w Świdnicy.

To właśnie straż pożarna zbiera najwięcej zgłoszeń z prośbą o pomoc podczas powodzi. Najczęściej dzwonimy pod znane wszystkim numery alarmowe, w tym także na jednolity numer alarmowy 112, obowiązującym na terenie wszystkich krajów Unii Europejskiej.

Niestety, jak informuje Tomasz Szuszwalak, mimo wcześniejszych planów ulokowania w Świdnicy jednego z działających na terenie kraju Centrów Powiadamiania Ratunkowego, takie centrum działać będzie tylko we Wrocławiu. Od października br dzwoniąc na nr 112, dodzwonimy się do Wrocławia. W Świdnicy natomiast w ramach CPR-u prawować będzie 12 stanowisk dyspozytorskich. W sumie na terenie kraju uruchomionych będzie 18 takich CPR-ów.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka