Sobota, 13 czerwca
13°C Jelenia Góra

Nawet czerwona latarnia rozgrywek jest dla nas za mocna!

Audio

Czytaj na głos

Autor: MDvR 1 min czytania

Porażką szczypiornistów ŚKPR–u Świdnica zakończył się daleki wyjazd do Białej Podlaskiej. Miejscowy AZS AWF pokonał podopiecznych Krzysztofa Mistaka 26:23 odnosząc pierwszą wygraną w tym sezonie, szkoda tylko, że odniesioną w starciu ze świdniczanami.

Pierwsze 15 minut było bardzo wyrównane, na minimalnym prowadzeniu byli rywale, jednak nie pozwalaliśmy im odskoczyć na bardziej znaczący dystans. Od tego momentu gospodarze zaczęli stopniowo powiększać swoją przewagę i w 18. minucie było już 10:6. Ostatecznie na pierwszą połowę zawodnicy schodzili przy rezultacie 14:12. Pierwsze minuty drugiej odsłony to tradycyjnie zmora świdnickiego zespołu. Minęło kilka minut a przeciwnicy znów mogli cieszyć się z pięciobramkowej przewagi (19:14). ŚKPR postanowił jeszcze powalczyć w tym spotkaniu i w 48. minucie mieliśmy remis 20:20. Ostatnie minuty to zacięta gra, jednak w końcówce więcej zimnej krwi zachowali miejscowi wygrywając 26:23.

W I-lidze piłki ręcznej nadchodzi przerwa, a szczypiorniści wrócą na parkiet 28 stycznia. Z tego faktu najbardziej mogą cieszyć się chyba świdniccy zawodnicy, którzy w miarę upływu czasu spisywali się coraz gorzej, a rok 2011 kończą niechlubną serią sześciu przegranych meczów z rzędu. Jedno jest pewne, jeśli myślimy o utrzymanie się a zapleczu PGNiG Superligi nasza gra musi wyglądać zdecydowanie lepiej niż w ostatnich pojedynkach.

Więcej informacji dotyczących meczu na www.skprswidnica.pl

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka