Stolarnię ratowały cztery zastępy, w sumie dwunastu strażaków, na miejscu był też patrol policji. Sprawę trzeba wyjaśnić, bo strażacy wstępnie przyczynę pożaru zakwalifikowali jako umyślne podpalenie.
Płonęła drewniana wiata i to, co było pod nią przechowywane, a więc płyty meblowe, sklejki, lakiery, a także drewno składowane przy obiekcie. Zawiadomiono właściciela, który przyjechał na miejsce i otworzył stolarnię. Udało się ją uratować przed ogniem, ale straty i tak wyniosły ok. 10 tys. zł.
O innych pożarach spowodowanych przez piromanów pisaliśmy wczoraj: Świebodziccy podpalacze nie oszczędzili nawet przedszkola.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.