Sobota, 13 czerwca
16°C Jelenia Góra

Start świdniczanina

Audio

Czytaj na głos

Autor: red 2 min czytania

Na Torze Poznań odbyły się 3. I 4. Runda WSMP oraz druga runda Mistrzostw Polski Hour Race (wcześniejszy Endurance) w których wystartował 21–letni świdniczanin– Damian Lempart.

Damian wystartował za kierownicą BMW E36 318is reprezentując zespół MMM Racing.

Młody debiutant w piątkowych kwalifikacjach do wyścigu zajął trzecie miejsce w klasie do 2000cm3, tracąc jedynie niecałe 0,4 sekundy do Bartosza Krysmanna, który zajął drugie miejsce (Renault Clio).

Następnego dnia, wyścig rozpoczął się w niespodziewanych okolicznościach, a mianowicie z ogromną ulewą deszczu tuż po procedurze startowej, gdzie w takich warunkach zmagania za Safety Carem rywalizację rozpoczął jako pierwszy, zmiennik Damiana – Miłosz Matuszyk. Młody zespół utrzymywał równe tempo w wyścigu w ciężkich warunkach, a w połowie dystansu wykorzystując ponowny wyjazd Safety Cara doskonale wpasował się strategią wcześniejszego zjazdu na obowiązkowy pit-stop i zmianę kierowców, gdzie do samochodu wsiadł już Damian, do którego należało dokończenie wyścigu szybkim i równym tempem, w polepszających się, ale wciąż bardzo zdradliwych warunkach. Młodemu zespołowi udało się bez problemów ukończyć wyścig, w którym zajęli rewelacyjne drugie miejsce w klasie do 2000cm3.
- Jestem naprawdę bardzo zadowolony z tego wyniku, którego kompletnie się nie spodziewałem! Nie miałem zbyt wiele czasu aby zapoznać się z nową specyfikacją i zawieszeniem samochodu, na co miałem jedynie 20 minut z całej sesji treningowej, na jaką się zdecydowaliśmy w piątek przed kwalifikacjami. Po przeanalizowaniu moich błędów z zespołem, odblokowałem się psychicznie w kwalifikacjach i po prostu spróbowałem pojechać dużo szybciej i odważniej. Poskutkowało to bardzo równymi czasami oraz dobrym wynikiem w najszybszym okrążeniu, które mogłoby być jeszcze lepsze, gdyby nie tłok samochodów na który trafiłem. Wyścig rozpoczął się dla nas w bardzo trudnych warunkach, a na dodatek w moim drugim starcie i ogólnie weekendzie wyścigowym za kierownicą tylnonapędowego samochodu musiałem jechać w deszczu, dodatkowo mając jedynie do dyspozycji semi-slicki a nie deszczowe opony. Auto było bardzo nerwowe i nie było łatwo dojechać do mety z równym tempem, ale udało się tego dokonać z przyzwoitym wynikiem. Dziękuje wszystkim, którzy mnie wspierają oraz kibicują! – mówi Damian Lempart.
Damian jest wspierany w swoich startach przez Fundacje: im. Jolanty i Leszka Czarneckich, oraz im. Lesława A. Pagi. Poczynania młodego kierowcy można śledzić na jego stronie na Facebooku: https://www.facebook.com/lempartracing/

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka