Sobota, 20 czerwca

Tylko albo aż remis w Obornikach Wielkopolskich

Audio

Czytaj na głos

Autor: MDvR 1 min czytania

Biorąc pod uwagę, że ŚKPR walczy o upragniony awans, to remis 25:25 jest dla nas bolesną stratą niezwykle cennego „oczka”, z drugiej jednak strony wyrwaliśmy ten punkt w końcówce spotkania i podzieliliśmy się zdobyczą z ekipą, która prowadziła w tym meczu przez jakieś 55 minut. Na 5 sekund przed końcem gospodarze mieli

Pierwszą bramkę w tym pojedynku rzucili podopieczni Krzysztofa Mistaka, jak się później okazało było to jedyne prowadzenie naszej drużyny w całej konfrontacji. Od tego momentu stopniowo odjeżdżać zaczęli nam gospodarze. Graliśmy nienajlepiej w obronie i znów nieskutecznie w ataku. W 6 min. miejscowi prowadzili już 5:2. Przy stanie 11:7 dla Sparty w 20 min. graliśmy w przewadze, jednak zamiast odrobić starty popełnialiśmy błędy w rozegraniu piłki i zrobiło się 13:7. Ostatecznie na przerwę zespoły schodziły przy wyniku 16:10.

Po zmianie stron rozpoczęło się mozolne odrabianie strat przez świdniczan. Po dobrym kontrataku i trafieniu Herudzińskiego dogniliśmy nieco przeciwników na 18:14. W kolejnych minutach gry ciężar gry na swoje barki wzięli Rutkowski i Herudziński, po bramce tego drugiego w 53 min. przegrywaliśmy już tylko 22:23. Na cztery minuty przed końcową syreną do remisu po 24 doprowadził Gnysiński, rozpoczął się na dobre kolejny dreszczowiec z udziałem naszych szczypiornistów. W kolejnej akcji celnie rzut karny wykonali gracze Sparty, ale szybko odpowiedział ŚKPR doprowadzając do wyniku 25:25. W ostatniej akcji meczu sędziowie przyznali miejscowym rzut karny, świetną interwencją popisał się jednak Schodowski.

Więcej informacji na stronie skprswidnica.pl

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka