Piątek, 5 czerwca
17°C Jelenia Góra

Ważą się losy trenera molestującego zawodniczki

Audio

Czytaj na głos

Dziś dowiemy się, czy kolejne trzy miesiące w areszcie spędzi Stanisław S. Trener szczypiornistek od lutego siedzi za kratami po tym, jak wyszło na jaw, że dobierał się do dziewczynek w wieku 12–14 lat. Stanisław S. (lat 60) jest podejrzany nie tylko o molestowanie, ale też o gwałt na 13–latce.

Autor: KO 1 min czytania

Prokuratura szykuje przeciwko trenerowi mocne dowody. I właśnie dlatego potrzebuje go przytrzymać w areszcie. Okazuje się, że w ręce śledczych wpadł telefon, na którym nagrano rozmowę Stanisława S. z jedną z dziewczynek. Inna zawodniczka prowadziła pamiętnik, który także posłuży jako dowód w sprawie. Te dowody trzeba przeanalizować, do tego potrzebny jest czas.

Stanisław S. od wielu lat trenował młodzież. Wypracował sobie zaufanie wśród dziewczynek, manipulował nimi. Nastolatki ślepo wierzyły autorytetowi. Nawet, gdy wmówił im, że podniesie ich możliwości fizyczne podając testosteron z własnej spermy.

Bulwersujące praktyki trenera wyszły na jaw na początku roku. Rodzice poinformowali o tym władze klubu GLKS Świdnica, a następnie policję. Gdy śledczy zajęli się sprawą, okazało się, że już 10 lat temu młode dziewczyny skarżyły się na Stanisława S. Dwie sprawy o molestowanie seksualne wtedy umorzono, słowa nastolatek nie były dla organów ścigania na tyle wiarygodne, żeby trenera wsadzić za kraty.

Stanisławowi S. grozi do 12 lat więzienia. Tyle kodeks karny przewiduje za gwałt na nieletniej.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka