• Czwartek, 14 listopada 2019
  • Godz. 0:19
  • Imieniny: Emila, Judyty, Serafina, Wawrzyńca
  • Czytających: 791
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Nasza diecezja będzie mieć błogosławionego

Wiadomości: diecezja świdnicka
Niedziela, 12 września 2010, 10:52
Aktualizacja: 10:53
Autor: KO
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Obrońca wiary i Bożego Prawa – Sługa Boży ks. Gerhard Hirschfelder, który pełnił swoją posługę na Ziemi Kłodzkiej, zostanie beatyfikowany.

Za tydzień ks. Gerhard Hirschfelder stanie się błogosławionym kościoła katolickiego. Dziś podczas mszy kapłani odczytują list biskupa Ignacego Deca w tej sprawie.

List Biskupa Świdnickiego przed beatyfikacją Sługi Bożego ks. Gerharda Hirschfeldera

1. Umiłowani Diecezjanie,
Nasza młoda Diecezja Świdnicka będzie mieć Błogosławionego. Za tydzień, w niedzielę, 19 września br., w Niemczech w Münster dokona się beatyfikacja ks. Gerharda Hirschfeldera. Uroczyste wyniesienie do chwały ołtarzy sprawi, że kapłan, który pełnił swoją posługę na Ziemi Kłodzkiej w latach, kiedy zamieszkiwali ją nasi niemieccy bracia i siostry, stanie się naszym wspólnym orędownikiem u Boga. "Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie" (Ga 3,28) - tak uczył św. Paweł. Te słowa Apostoła Narodów wskazują, że wszyscy tworzymy jedną rodzinę dzieci Bożych. Cieszymy się, że będziemy mieć Błogosławionego, który urodził się i posługiwał jako kapłan na terenie obecnej diecezji świdnickiej.

2. Czcigodny Sługa Boży, ks. Gerhard Hirschfelder urodził się 17 lutego 1907 roku w Kłodzku. Już w drugim dniu życia został ochrzczony w kłodzkim kościele księży jezuitów. Od wczesnego dzieciństwa przejawiał zainteresowanie życiem Kościoła, fascynowała go zwłaszcza liturgia. Do szkoły podstawowej i średniej uczęszczał w Kłodzku. W latach gimnazjalnych należał do Federacji Niemieckiej Młodzieży Katolickiej. Po uzyskaniu matury, Gerhard, rozpoznając dar powołania kapłańskiego, podjął studia teologiczne i formację seminaryjną we Wrocławiu. Święcenia kapłańskie przyjął 31 stycznia 1932 roku w Stolicy Dolnego Śląska. Mszę św. prymicyjną odprawił w kaplicy Sióstr Służebnic Najświętszego Serca Pana Jezusa w Długopolu-Zdroju. Na obrazku prymicyjnym Neoprezbiter umieścił słowa: "Chrystus nasz Baranek Paschalny został zabity. Alleluja!".

3. Ksiądz Hirschfelder został wyświęcony na kapłana dla Hrabstwa Kłodzkiego, które stanowiło wówczas pruską część archidiecezji praskiej. Dlatego też został posłany na pierwszą placówkę duszpasterską do parafii w Kudowie-Zdroju-Czermnej, znanej ze słynnej Kaplicy Czaszek. Tu od razu dał się poznać jako utalentowany i gorliwy kapłan. Swoją działalnością charyzmatyczną objął przede wszystkim młodzież, wskutek czego Czermna stała się niebawem nieformalnym centrum młodzieżowym. Stąd też wyruszały liczne pielgrzymki do Wambierzyc i na Górę Igliczną. Klarowny i nieugięty w katolickich poglądach i zasadach moralnych, młody Kapłan, stawał się solą w oku potężnego ruchu nazistowskiego. Z ogromną determinacją bronił młodych przed hitlerowskimi formacjami młodzieżowymi. Nietrudno było przewidzieć dalszy scenariusz losów oddanego Ewangelii i ludziom młodego kapłana. Szybko nastąpiła reakcja ze strony lokalnych przywódców partii nazistowskiej. Ksiądz Hirschfelder był inwigilowany, wielokrotnie przesłuchiwany, zastraszany, a nawet kilkakrotnie padał ofiarą pobicia przez faszystowskich bojówkarzy.

4. W roku 1939 ks. Gerhard Hirschfelder został przeniesiony do Bystrzycy Kłodzkiej i otrzymał nominację na duszpasterza młodzieży Ziemi Kłodzkiej. Jego dynamiczna działalność wzmagała też aktywność nazistów. By dokuczyć i upokorzyć społeczność wierzących, bojówki młodzieży hitlerowskiej, na polecenie władz nazistowskich, dopuszczały się coraz częstszych aktów profanacji kaplic, krzyży i innych znaków religijnych. Po jednej z profanacji krzyża, ks. Gerhard wygłosił w bystrzyckim kościele płomienne kazanie, które zakończył słowami: "Kto z serc młodzieży wyrywa wiarę w Chrystusa - jest przestępcą". Ksiądz został aresztowany przez gestapo 1 sierpnia 1941 roku. Aż do połowy grudnia przebywał w więzieniu w Kłodzku. Napisał tam przejmujący tekst "Drogi Krzyżowej" pełen wiary, nadziei i wdzięczności Panu Bogu za swój krzyż oraz niezłomnej ufności w Bożą Opatrzność. Pod koniec grudnia został deportowany z kłodzkiego więzienia do obozu koncentracyjnego w Dachau. Otrzymał tam numer 28972 i został najpierw umieszczony w bloku 30. o zaostrzonym reżimie, przeznaczonym dla polskich księży. W marcu 1942 roku przeniesiono go do bloku 26, w którym przebywali księża niemieccy. Doświadczony głodem i ciężką pracą, 1 sierpnia 1942 r. odszedł w opinii świętości do Domu Ojca. Prochy spalonego w krematorium świątobliwego Kapłana przysłano krewnemu - Klemensowi Hirschfelderowi z Kudowy. Ten zaś przekazał je do Czermnej, parafii pierwszej posługi duszpasterskiej ks. Gerharda, gdzie spoczęły w grobie na cmentarzu przy miejscowym kościele.

5. W niecałe 60 lat po śmierci, w 1998 roku, w katedrze w Münster został otwarty proces beatyfikacyjny ks. Hirschfeldera. Jego uwieńczeniem będzie Msza św. , sprawowana 19 września br. w Münster, podczas której legat papieski, kardynał Joachim Meisner z Kolonii, ogłosi w imieniu Ojca św. Benedykta XVI, że Sługa Boży, ks. Gerhard Hirschfelder zostaje zaliczony w poczet błogosławionych Kościoła.

Gdy patrzymy na dzieło życia ks. Gerharda i na jego obozową śmierć, może się nam przypomnieć dzieło życia i męczeńska śmierć błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki. Niekiedy pielgrzymi z Niemiec mówią wprost: "ks. Gerhard Hirschfelder - niemiecki Popiełuszko". Można zauważyć, że obaj błogosławieni są męczennikami dwóch wielkich totalitaryzmów XX wieku: jeden - nazistowskiego, drugi - komunistycznego. Błogosławionych połączyła nie tylko niemal jednakowa liczba przeżytych lat, ale i miejscowość Kudowa, gdzie ks. Jerzy przebywał jako kuracjusz oraz osoba Ojca Świętego Benedykta XVI, za którego pontyfikatu zostają beatyfikowani.

6. Umiłowani Diecezjanie, bardzo się cieszymy, że już wkrótce będziemy mieć Błogosławionego, który wydeptywał sobie ścieżki ku świętości na Ziemi Kłodzkiej. Ten Błogosławiony będzie nam przypominał o potrzebie obrony obecności Chrystusa w naszych sercach i w przestrzeni życia publicznego. Będzie nas mobilizował do składania odważnego świadectwa o Chrystusie w dzisiejszym świecie, o Jego krzyżu i Ewangelii.

Wraz z błogosławionym ks. Jerzym Popiełuszko będzie nam przypominał, że zło należy zwyciężać dobrem. Od czasu życia ks. Gerharda tak wiele się zmieniło, ale ciągle na naszych oczach odnawia się walka złych ludzi z Bogiem i z Kościołem. Będziemy mieć nowy wzór i wspaniałego orędownika, który będzie nas wspierać aby na naszych drogach życia dochowywać wierności Bogu, Chrystusowi i Kościołowi, aby odważnie wyznawać wiarę i promować wartości ewangeliczne w życiu prywatnym i publicznym.

7. Zachęcam wszystkich do duchowej łączności w modlitwie w dniu beatyfikacji wielkiego kapłana Ziemi Kłodzkiej i serdecznie zapraszam na uroczystą Mszę św. dziękczynną za Jego dar beatyfikacji, którą odprawimy w Kudowie-Zdroju-Czermnej w niedzielę 10 października br. o godz. 10.00. Serdecznie proszę o jak najliczniejszy udział w tej historycznej uroczystości. Wszystkim duszpasterzom, osobom życia konsekrowanego, katechetom, rodzicom, wychowawcom, dziatwie i młodzieży, chorym i cierpiącym z serca błogosławię.

+ Ignacy Dec
Biskup Świdnicki

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~ 12-09-2010 15:40
Święty Wojciech Murdzek? Czy kto ?
~Św. Andrzej 12-09-2010 19:31
A po kiego nam jakiś błogosławiony, po kiego nam ten cyrk?
~LasMachinas 13-09-2010 19:05
Mamy pierwszego hurrrra!!!! Taki piękny placyk przed kościołem można super wykorzystać.Proponuje aleję gwiazd błogosławionych.Takie gwiazdy przyciągną turystów,a z tym kolei idzie większa kasa dla diecezji. Tylko jak Ci święci odbiją dłoń,a może skrzydło koło swojej gwiazdy.
~THX 20-09-2010 18:08
Autorom powyższych komentarzy dedykuję słowa Stanisława Lema: "Dopóki nie miałem dostępu do Internetu nie miałem pojęcia, że na świecie żyje tylu idiotów"

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group