• Wtorek, 19 listopada 2019
  • Godz. 19:44
  • Imieniny: Elżbiety, Seweryna, Maksyma
  • Czytających: 879
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Klienci: jest drogo, sprzedający: wcale nie

Wiadomości: Świdnica
Piątek, 18 czerwca 2010, 7:34
Aktualizacja: 7:35
Autor: KO
Fot. Wiktor Bąkiewicz
Jak wygląda rynek owoców i warzyw po majowych ulewach? Czego brakuje, co podrożało, a co potaniało? Sprawdziliśmy na świdnickim czwartkowym targu.

Majowe nawałnice dały się we znakom rolnikom w południowej Polsce. Czy naszych producentów rolnych też dotknęły? W pewnym stopniu tak.

- Brakuje takich rzeczy, które są sadzone i siane w maju, a więc młodej marchewki, kopru, sałaty. Klienci często o te produkty pytają – mówi sprzedający Piotr Bentkiewicz. – Ceny nieznacznie poszły w górę, o jakieś dwadzieścia, trzydzieści groszy. Ale te ceny nie zmieniają się od lat.

Ucierpiały też sadzonki. Ewa Mielczarek handluje pomidorami. Wczoraj wystawiła je na targu z ceną złotówka za sztukę. Wcześniej były po złoty pięćdziesiąt.

- Teraz jest trochę taniej, bo to już końcówka sadzonek. Dlatego teraz cena jest taka, jaka obowiązywała przed rokiem, ale jeszcze niedawno sadzonki były trochę droższe – mówi Ewa Mielczarek.

Jakie są ceny na targu? Sałatę można kupić za 2,5 do 3 zł za główkę. Kalafior za 3 do 3,5 zł. Cztery garście szczawiu za 2,5 zł. Truskawki za 3 zł (a np. odmianę „marmolada” za 4 zł). Ogórki za 3 zł za kilogram. I to według sprzedającego ogórki jest taniej niż zwykle.

- Ogórki tańsze, bo wody dolało – powiedział nam handlujący z powiatu świdnickiego, który nie chciał się przedstawić.

Małżeństwo handlujące płodami rolnymi twierdzi, że ceny w ogóle się nie zmieniły. Przyznają, że trudno im wyżyć z handlu. Ale robią to od lat i nie chcą rezygnować z tego źródła utrzymania. Z kolei klienci mówią, że nawet na targu wszystko drożeje.

- Drogo jest. Ulewy to taki chwyt, zawsze mają jakiś pretekst, żeby ceny podwyższać: a to ulewy, a to susza. Co czwartek jestem tu na targu, tak nawet rekreacyjnie przychodzę – mówi pani Wanda.

- Jest drożej niż rok czy dwa temu, ale co się dziwić: wszystko drożeje – mówi pan Marian. – Jednak wolę tu przyjść i kupić ziemniaki, pomidory czy owoce prosto z pola, a nie z jakiś podejrzanych hodowli, które dostarczają modyfikowaną żywność do marketów.

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group