Poniedziałek, 26 października
Imieniny: Damiana, Lucjana
Czytających: 610
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Porażka z Krzanowicami, znów 1:3

Wiadomości: II-liga siatkarek
Sobota, 3 marca 2012, 17:05
Aktualizacja: 17:07
Autor: MDvR
Fot. archiwum
Siatkarki MKS–u Świdnica przegrały we własnej hali z UKS–em Krzanowice 1:3 w ostatniej 18. kolejce II–ligi. Rywalki w takim samym stosunku wygrały również mecz przed własną publicznością. Dzisiejsza porażka oznacza, że podopieczne Magdaleny Antoniak zajmą po rundzie zasadniczej ósme miejsce w tabeli i w fazie play–out handicap własnego parkietu będą miały zawodniczki Politechniki Częstochowskiej.

Pierwszy set dostarczył licznie zgromadzonej publiczności wiele emocji. Na parkiecie trwała wyrównana walka, zakończona zwycięstwem MKS-u na przewagi – 28:26. Jak się okazało na finiszu kolejne partie należały już tylko dla siatkarek UKS-u. W końcówce drugiej odsłony przyjezdne odrobiły kilkupunktową stratę wygrywając 25:23 i doprowadzając do remisu 1:1. W trzecim secie zacięta walka trwała jedynie do stanu 7:7. Od tego momentu UKS zdobył trzy punkty z rzędu i utrzymał do końca bezpieczną przewagę zwyciężając 25:19. W czwartym secie gospodynie ambitnie walczyły o doprowadzenie do tie’break’a, ta sztuka się jednak nie udała, UKS wygrał 25:22, a cały mecz 3:1.

MKS Świdnica – UKS Krzanowice 1:3 (28:26, 23:25, 19:25, 22:25)

MKS: Gancarz, Krusiewicz, Bernaciak, Woźniak, Małodobr, Lizner, Szczurek oraz Kukla, Gezella, Malina, Radgowska

Twoja reakcja na artykuł?

0
0%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~Barbarian 6-03-2012 0:40
Rzeczywiście pierwszy set był doskonały - każdy element gry działał dobrze. Drugi set niestety już tak wspaniały nie był. Rzec można, że nie przegrały go siatkarki tylko trenerka - kto przy zdrowych zmysłach i choć minimalnemu doświadczeniu trenerskiemu zmienia rozgrywającą na rozgrywająca, która stała nierozgrzana w kwadracie przy stanie 23:23!! Na litość boską to był strzał w kolano!! Trzeba przyznać, że przyjęcie i obrona były na wysokim poziomie, stosunkowo nie dużo popełnionych błędów, ale niestety widząc, że rozgrywająca po 2 setach była zajechana i już się gubiła kompletnie sobie nie radząc to trzeba zmienić na drugą rozgrywającą, chociażby dlatego, żeby J. Lizner mogła odpocząć, a trenerka z uporem do końca zajechała rozgrywającą, a jak to się mówi: z gówna bata nie ukręcisz".
~Barbarian 6-03-2012 0:49
Poza tym nie wiem, ale może zarząd powinien kupić trenerce skórzany fotel, aby mogła wygodnie zasiadać na meczu, bo takiego fatalnego zaangażowania w mecz ze strony trenera to nigdzie nie widziałem...no chyba, że to była wina tych wysokich szpilek, które trenerka założyła ana mecz-galę (takiego ewenementu też nigdy nie widziałem...). Trener jest 7-mym zawodnikiem na parkiecie!!! Każdy trener powinien brać przykład z Bogdana Wenty, który dosłownie szaleje przy boisku, ale widocznie niestety nie wszyscy mają to w zwyczaju. Szkoda tego meczu bo był spokojnie do wygrania nawet na 3:0. Miejmy nadzieje, że polityka trenerki się zmieni, a to zostanie okraszone zwycięstwami. Trzymajmy kciuki za play-out`y.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group